Doradca finansowy logo
Oferta doradcy

Nieruchomości, działki, mieszkania!

Bezpłatne spotkanie z doradcą

Zadbaj o swoją emeryturę!

10 sposobów na tanie mieszkanie

4 kwietnia 2010

Kredyt "Rodzina na Swoim"

Obecnie można za jego pomocą kupić mieszkanie o powierzchni do 75 m kw. lub kupić, bądź wybudować, dom do 140 m kw. Co można zyskać? Przede wszystkim dopłatę blisko połowy odsetek przez pierwsze 8 lat spłacania kredytu. Warto jednak zauważyć, że dopłata jest należna do 50 m kw. mieszkania i do 70 m kw. domu. Dzięki rządowej dopłacie można zaoszczędzić kilkadziesiąt tysięcy złotych.

 

„Okazje” za gotówkę

Tak zwane "okazje" to bez wątpienia najbardziej poszukiwane oferty. Z tego powodu też lokale takie występują w sprzedaży przez bardzo krótki okres, a zakres obniżek nie przekracza zazwyczaj kilkunastu procent względem poziomu rynkowego. Aby jednak z takiej oferty skorzystać, trzeba
dokonać transakcji szybko. Zazwyczaj wyłącza to więc możliwość pozyskania środków w formie kredytu.

Nowe „M” na obrzeżach

Co prawda obrzeża dużego miasta są bardzo często źle skomunikowane z centrum, oferowane mieszkania są zazwyczaj dopiero w budowie, a standard deweloperski wymaga wykończenia, co stanowi dodatkowy koszt. Taki zakup może mieć jednak duże plusy. W perspektywie kilkunastu lat taka lokalizacja znacznie zyskuje na wartości, choćby przez to, iż wraz z rozwojem miasta rozwija się również komunikacja z centrum, przez co lokalizacja staje się bardziej atrakcyjna.

 

Mieszkanie obciążone prawem dożywocia

Tanim sposobem na własne "M" może być zakup mieszkania z lokatorem, któremu przysługuje prawo dożywocia. W umowie notarialnej nowy nabywca zobowiązuje się do przyjęcia pod swój dach i dożywotniego utrzymywania poprzedniego właściciela (włącznie z pokryciem kosztów pochówku). W związku z tym właśnie zakup mieszkania obciążonego prawem dożywocia powinien być znacznie tańsze niż na rynku.

 

Zakup od komornika

Tym sposobem można kupić mieszkanie nawet o jedną trzecią taniej. W pierwszej licytacji minimalna cena nie może być niższa niż 75% wartości rynkowej. Gdy w wyniku tej licytacji mieszkanie nie zostanie sprzedane, druga licytacja zaczyna się od ceny wywoławczej na poziomie dwóch trzecich wartości. Nie jest to jednak popularna forma zakupu mieszkania. Dlaczego?
Po pierwsze, ostateczna cena zakupu jest wynikiem licytacji, więc nie jest to zawsze cena wywoławcza. Po drugie, ogłoszeń o licytacjach jest niewiele, ponieważ dłużnicy potrafią się skutecznie bronić przed egzekucją. Po trzecie, mało ogłoszeń to mały wybór. Kupujący nie będzie mógł więc wybrać lokalu o wymarzonym rozkładzie. Po czwarte, dostęp do informacji o licytacjach komorniczych jest ograniczony. Zgodnie z prawem istnieje wymóg rozpowszechniania tego typu informacji jedynie za pomocą tablicy ogłoszeń w urzędzie gminy i siedzibie sądu rejonowego oraz poprzez ogłoszenie w poczytnej gazecie. Po piąte, aby kupić mieszkanie na takiej licytacji najlepiej jest dysponować gotówką. Aby wziąć udział w licytacji trzeba wpłacić wadium (10% wartości nieruchomości). Pozostała kwota musi zostać zapłacona w ciągu dwóch tygodni od uprawomocnienia się przybicia, które kończy licytację. Prawo zezwala, aby termin ten wydłużyć, ale nie może on przekroczyć miesiąca. Oznacza to, że uzyskanie kredytu hipotecznego na tego typu zakup byłoby bardzo trudne. Po szóste, w przypadku większości mieszkań wystawianych na licytacji, dawny właściciel wciąż zajmuje licytowany lokal. Zgodnie z prawem nie można go wyrzucić na bruk. Niezbędne jest wtedy uruchomienie postępowania sądowego o eksmisję. W jej wyniku będzie trzeba zapewnić lokatorowi inny lokal lub czekać na przydział takowego przez gminę.

Poddasze do adaptacji

Tego typu oferty pojawiają się zazwyczaj w dużych miastach (są to najczęściej poddasza kamienic). Aby takie lokale zaadoptować na cele mieszkaniowe, trzeba ponieść niemałe nakłady. Cena ich zakupu jest jednak bezkonkurencyjna, a prace adaptacyjne można przeprowadzić we własnym zakresie.

 

Mieszkanie do remontu

Nie zawsze jest to opłacalne rozwiązanie. Warto przeliczyć ile, tak naprawdę, po uwzględnieniu kosztów remontu (choćby tego możliwie najtańszego), przyjdzie nam zapłacić za mieszkanie. Kupując lokal do remontu w średniej cenie i wykonując następnie remont, możemy zapłacić więcej niż nabywając mieszkanie, które nie wymaga dużej ingerencji. Nie oznacza to jednak, ze na takiej inwestycji nie można zaoszczędzić. Nabycie takiego lokalu warto zatem dobrze przemyśleć.

 

Suterena

W związku z mało atrakcyjnym usytuowaniem, lokale takie nie cieszą się powodzeniem, a przez to ich ceny są przystępne. Za atrakcyjną ceną stoją jednak istotne niedogodności wynikające z takiej, a nie innej lokalizacji. Mieszkania w suterenach są słabo doświetlone, bardzo podatne na zalanie, a także, bardzo często, znacznie podnoszą koszty ogrzewania. Poziom, na którym znajdują się okna może też być przeszkodą na drodze do prywatności.

 

Wykup mieszkania od gminy, wojska lub nadleśnictwa

Kolejnym sposobem na tanie "M", nawet za 3,75% wartości nieruchomości, jest wykup mieszkania od gminy, państwowego pracodawcy, Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, Lasów Państwowych lub PKP. Problem w tym, że uprawnionymi do nabycia z wysokimi bonifikatami są najemcy lokali. Jak wygląda taka procedura? Po pierwsze dotychczasowy właściciel musi ogłosić chęć sprzedaży mieszkań. Ponadto najemca musiał przepracować lub przynajmniej wynajmować mieszkanie należące do wyżej wymienionych instytucji przez 3 lata. Dopiero wtedy może on skorzystać z przysługującego mu prawa pierwszeństwa nabycia i skorzystać z bonifikaty. Wynosi ona 6% za każdy rok zatrudnienia i 3% za każdy rok najmu. W sumie nie może jednak przekroczyć 95% wartości nieruchomości. Za 5% wartości mogą wykupić zajmowane mieszkania także emeryci i renciści. W obu tych przypadkach należność można rozłożyć na 60 miesięcznych rat. Osoby, które tylko wynajmują mieszkanie, ale przynajmniej 3 lata i mają umowę na czas nieokreślony, mogą skorzystać z bonifikaty nieprzekraczającej 45% wartości nieruchomości.


Lokal w budynku z wielkiej płyty

Z jednej strony krzywe ściany, problemy z wentylacją, akustyką i termoizolacyjnością, wątpliwa trwałość. Z drugiej strony dobrze rozwinięta infrastruktura, często atrakcyjna lokalizacja i dobra
komunikacja. Największym atutem jest jednak cena - zamiast mieszkania w nowym budownictwie można kupić ponad dwa razy większe w bloku z wielkiej płyty. Skąd takie różnice? Mieszkania w
blokach z wielkiej płyty mają o jedną czwartą mniejsze metraże – przy założonej liczbie pokoi, a poza tym każdy metr jest o tyle samo tańszy niż w nowych blokach.

 

 

welcomefinance.pl


Wyślij SMS o treści DP WELCOME pod numer 7155 (1,23 zł brutto), aby uzyskać pełen dostęp do artykułu. Od momentu użycia, kod jest ważny 3 dni.


Jeśli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do kontaktu (Doradca Finansowy Wrocław) >>
<< powrót do pełnej listy porad finansowych